Blog > Komentarze do wpisu
Kreatywna zabawa dźwiękami
Rozwój technologii otworzył przed twórcami muzyki zupełnie nowe możliwości. Dziś do tego, aby wykreować intrygujące dzieło wystarczy już nawet nie komputer, ale choćby telefon komórkowy. Gdy podłączymy się do Internetu otrzymujemy dodatkowo możliwość darmowej promocji swojego dzieła poprzez różnego rodzaju serwisy służące do dzielenia się różnymi plikami, niekoniecznie zresztą muzycznymi.

Dzięki temu zyskujemy potencjalnie możliwość dotarcia do dowolnego odbiorcy z dowolnego zakątka Ziemi. Z owej łatwości zapewne bierze się wysyp twórców operujących dźwiękami elektronicznymi wyczarowanymi z programów służących do edycji muzyki. Współcześni twórcy partie wokalne poddają różnorodnym przeróbkom sprawiającym, że z oryginalnego głosu wokalisty niewiele zostaje. Warstwa słowna utworu schodzi na plan dalszy. Ważniejsze jest to, czy dany kawałek trafia w estetyczne upodobania odbiorców. Ostatnio namiętnie słucham dzieł kilku artystów z tego nurtu i przyznaję oderwać nijak się nie mogę, słuchawki zatknięte na mych uszach oferują doznania dotąd obce, inspirują mnie na tyle, że godzinami jestem owego świata dźwięków niewolnikiem. Bardzo szczęśliwym niewolnikiem. Szczególnie gustuję w duecie Crystal Castles i niezwykle inspirującej artystce zwącej się Grimes (w rzeczywistości to Claire Bouche, postać ciekawa ze względów nie tylko muzycznych). Ta nowa muzyka ma w sobie olbrzymią moc, jest świeża, nowatorska, otwiera przede mną świat dźwięków dotąd nieznanych, bo wychowany jestem na klasycznym rocku, który brzmi jednak krańcowo inaczej. Co ciekawe, ta nowa, niejako będąca pochodną czasów, w których żyjemy sztuka zupełnie na margines spycha słowa. Co prawda te piosenki mają tekst, czasami nawet jest to tekst mądry, ale jednak główna siła przekazu bierze się z muzyki. To obcowanie z dźwiękami dostarcza doznań estetycznych porównywalnych z dziełami klasyków rocka, którzy jednak poruszali zarówno dźwiękami, jak i tekstem. W tym sensie można nawet zaryzykować stwierdzenie, że obecni twórcy bazują na muzyce w postaci czystej. Pojawienie się tak ciekawych twórców jak Crystal Castles, czy Grimes, a także wielu innych to pochodna rozwoju technologii, a nieograniczony dostęp do ich twórczości pozwalający na eksplorowanie nieznanych dotychczas muzycznych światów to dla mnie źródło wielkiej radości. Tej samej, która towarzyszyła podczas poznawania albumów Led Zeppelin, The Clash, czy Deep Purple. Bardzo chętnie kosztować będę owoców pracy innych młodych twórców z tego nurtu. Oni tworzą z potrzeby serca. Tacy artyści zazwyczaj kreują rzeczy wartościowe, na szczęście dziś dość łatwo można ich odnaleźć, nie jest tak, ze grozi im niebyt. To wielki sukces technologicznego rozwoju.  Dziękuję ci za to Internecie.

 



sobota, 27 kwietnia 2013, konradkaptur244

Polecane wpisy