Blog > Komentarze do wpisu
Runął niemiecki bastion
Piłkarska reprezentacja Niemiec była dla niczym mur nie do skruszenia. Nie potrafiliśmy z nią wygrać nigdy. Aż do dziś. Sobotni wieczór na Stadionie Narodowym po raz kolejny pokazał jak przewrotny potrafi być futbol. Bardziej niż jakakolwiek inna dyscyplina sportu.

Bo przecież mecz zaczął się zgodnie z przewidywaniami-  od huraganowych natarć mistrzów świata nie nawykłych tracić punkty w meczach wyjazdowych. Nasza reprezentacja schowała się podwójną gardą i liczyła na kontrataki, a właściwie na długie podanie w kierunku Roberta Lewandowskiego i ewentualny przebłysk geniuszu czołowego napastnika świata. Tak było przez 45 minut. Po zmianie stron przekonaliśmy się, jak wiele w futbolu znaczą chwile. Potrafią stworzyć zespół. Sekundy są niczym siła sprawcza. Gdy Łukasz Piszczek podał do Arkadiusza Milika, a ten umieścił piłkę w siatce Niemców Polacy uwierzyli, że Niemcy nie są nietykalni, że choć są mistrzami świata i liderami globalnego rankingu, to można ich pokonać, złamać. Gol Sebastiana Mili, tego samego, któremu przeciętny trener przeciętnego klubu nijakiej polskiej ekstraklasy wytykał niedawno nadwagę, po kapitalnym podaniu Lewandowskiego utwierdził polskich piłkarzy w przekonaniu, że można. W ogóle od momentu strzelenia gola widziałem po raz pierwszy od pamiętnego meczu z Portugalią w 2006 roku, notabene też rozegranego 11 października, reprezentację z charakterem, grającą wedle jasnego planu. Inicjatywa nadal należała do mistrzów świata, ale nasze kontrataki były przemyślane i groźne, a obrona perfekcyjna. Wojtek Szczęsny natomiast dokonywał w bramce cudów. Futbol rzeczywiście potrafi być przewrotny, bo Niemcy byli lepsi we wszystkich statystykach, poza tą najważniejszą, strzelonych goli. Dla drużyny Adama Nawałki zwycięstwo z Niemcami znaczy wiele. Co prawda eliminacje mistrzostw Europy dopiero się rozpoczęły i ta wygrana tak naprawdę, poza trzema punktami ,nic Polsce nie daje. Może jednak okazać się arcyważne w sferze mentalnej. Bo przecież Niemców nie potrafili pokonać polscy piłkarze lepsi od tych, którzy dziś tego dokonali. Wygraliśmy z naszymi zachodnimi sąsiadami po raz pierwszy w całej historii wzajemnych pojedynków. Niezależnie od wszystkiego jest to moment historyczny. Pierwszy raz z Niemcami wygrywa się tylko raz. Każda wielka drużyna w historii miała coś na kształt meczu założycielskiego, wydarzenia tworzącego nową jakość. Wierzę, że taki mecz dla piłkarskiej reprezentacji Polski miał miejsce dziś w miejscu do tego stworzonym, na Stadionie Narodowym w Warszawie.



sobota, 11 października 2014, konradkaptur244

Polecane wpisy