Blog > Komentarze do wpisu
Chilijskie wybawienie KGHM i szkodliwy polski rząd
Wątpliwości, co do tego, że kolejnym rządom naszego kraju przyświecają wyłącznie cele krótkofalowe wyznaczane wielkością poparcia społecznego nie miałem nigdy. Co do tego, czy Trybunał Konstytucyjny stoi na straży szeroko pojętego interesu narodowego też miałem ich sporo, choć przyznaję znacząco mniej.

Gdy jednak ów wielce szacowny Trybunał, po 30 miesiącach zastanawiania się, czy aby podatek od niektórych kopalni nałożony na jedną jedyną firmę w Polsce – KGHM Polska Miedź orzekł, że żadnego naruszenia konstytucyjnych norm nie dostrzega, straciłem resztki złudzeń. Tak dalece posuniętej krótkowzroczności się nie spodziewałem. W głowie się nie mieści, jak można obstawać przy jakże krzywdzącym podatku w imię doraźnych potrzeb politycznych totalnie tracąc z oczu szerszy kontekst. A ten niestety dla KGHM jest mało korzystny i ogólnoświatowe trendy nie wskazują, że w tej materii w najbliższych latach wiele się zmieni. Generujące blisko połowę światowego popytu na miedź Chiny ostro wzięły się za ograniczanie inwestycji. Tempo wzrostu gospodarki Kraju Środka jest najniższe od 20 lat, wyniosło w 2014 roku siedem procent i ten trend utrzyma się w latach kolejnych, bo nawet tam biorą pod uwagę rachunek ekonomiczny. Taki stan przekłada się na ceny surowca będącego podstawą działalności KGHM na światowych giełdach. A te pikują wyraźnie w dół. Dziś rano za tonę płacono mniej niż 6 tysięcy dolarów, a w szczytowym okresie osiągały niebotyczny poziom blisko 10 tysięcy dolarów. To wszystko powoduje, że wydobywanie miedzi z polskich zasobów położonych poniżej tysiąca metrów pod ziemią przestaje być opłacalne, zwłaszcza przy dodatkowym obciążeniu z tytułu podatku nałożonego przez rząd. W tym kontekście decyzja o zagranicznej ekspansji KGHM była jedną z donioślejszych w historii firmy. Koszty wydobycia w odkrywkowych kopalniach w Chile są o niebo niższe w porównaniu z tymi, które trzeba ponieść, by wydobyć miedź z kopalni znajdujących się w naszym zagłębiu miedziowym i tylko eksploatując te złoża można konkurować na coraz trudniejszym rynku. To w Ameryce Południowej będzie się toczyć walka największych gigantów miedziowych i ten, kogo tam nie będzie tę walkę przegra. Dzięki inwestycjom zagranicznym KGHM ma szansę odgrywać ważną rolę w tej walce i utrzymać wydobycie oraz zatrudnienie w Polsce, równoważąc ewentualne strat zyskami z drugiej półkuli. Szkoda tylko, że w tej trudnej sytuacji, kiedy wydobycie z krajowych zasobów staje się coraz bardziej kosztowne, polski rząd robi wszystko, by wiodącej polskiej firmie, która stała się koncernem globalnym przeszkadza. Trudno mi się z tym pogodzić.

środa, 14 stycznia 2015, konradkaptur244

Polecane wpisy